poniedziałek, 19 czerwca 2017

Antek Walerych nie żyje

Przykra informacja dotarła niespodziewanie, że Antek Walerych nie żyje. Jeszcze w sobotę via Sprytna kazał nas wszystkich pozdrowić a wieczorem zmarł nagle. Oczywiście informację o pogrzebie napiszę. Tutaj poniżej info z gazety:

GAZETA

Dla mniej zorientowanych spieszę donieść, że Antoni śpiewał krótko. Przyprowadził go w zasadzie jego Syn, tak mu się spodobało, że odprowadzając dziecko na próby został. Jego radyjko nadawało na tych samych co nasze pasma, tak więc szybko się polubiliśmy z Antkiem. Później mutacja Syna no i pomału Antoni przestał śpiewać. Wiem, że utrzymywał kontakty z niektórymi druhami do dzisiaj stąd też jego ostatnie życzenia dla nas podczas dorocznego naszego spotkania. 

W czwartek Msza św. o godzinie 13:00 w kościele św. Jana Vianneya na Sołaczu ul.Podlaska 10
a potem pogrzeb na cmentarzu przy ulicy Lutyckiej.