piątek, 10 kwietnia 2020

Takie jedno

Oglądając wczorajsze  transmisje telewizyjne z pustej poznańskiej Katedry, doszedłem do wniosku że nam ta pandemia była po prostu  potrzebna. Po pierwsze dlatego że zaczynamy rozumieć jacy jesteśmy „mali” wobec „Absolutu”.  My chrześcijanie mówimy…..  wobec Boga.
A tak z muzycznej strony.  Wystarczył  „mały wirus” i wszystkie nasze chóry, orkiestry, wyjazdy koncertowe, muzyczne osiągnięcia, tytuły naukowe , po prostu przestały istnieć  !
Wracamy do ery „kamienia łupanego” – czyli do chorału. Napisałem wczoraj do księdza Mariusza Białkowskiego, że od tylu lat zajmując się muzyka kościelną,  pierwszy raz doceniłem   tak naprawdę siłę i wartość Chorału Gregoriańskiego ( który jednogłosowo wykonywany był podczas tych uroczystości ).
Czy wyciągniemy jakieś wnioski ? Myślę, że większość NIE. Tak jak po śmierci JPII,  czy katastrofie smoleńskiej „trochę” popłaczemy, a później nadal będzie: „panie pośle ja panu nie przeszkadzałem”  
vpr